#100happydays Day 94

 Dzień 94 Choroba rozłożyła mnie na całego, dlatego wpisy z opóźnieniem… Jak to w chorobie, ostatnie dni do najprzyjemniejszych nie należały, ale były miłe akcenty 🙂 Między innymi paczka od babci Małgosi która jak zawsze sprawiła dużo radości! A w niej między innymi własnoręcznie przez babcię uszyty Czerwony kapturek dla …

#100happydays Day 93

Dzień 93 Znowu nie jestem na bieżąco bo jestem chora. Nienawidzę być chora! Strasznie rzadko choruję a teraz to już drugi raz tej jesieni! Choroba jednak nie przeszkadza mi w mojej upartości, że jeśli coś mam i wymaga to złożenia, to nie mogę czekać. Muszę to zrobić od razu! Tak …

#100happydays Day 92

Dzień 92 Chyba zaraziłam się katarem od dzieci, dodatkowo bardzo boli mnie głowa… Ale jak mówi K. – ciesz się że np nie masz raka… No dobra więc niech będzie że się cieszę że mam katar i boli mnie głowa.. Dzisiaj mimo tego pozytywnie. Rano lekarz z Nataszką, czekaliśmy bagatela …

#100happydays Day 91

Dzień 91 Jestem lekko przydołowana, pogodą (halne jakieś…) sytuacją na świecie, w Europie tak blisko nas, tym że dzieci mi się zakatarzyły, oraz tym że tęsknię za ludźmi a oni z roku na rok coraz rzadziej się odzywają… Mimo to cieszę się że żyjemy w miarę spokojnie, że nic nam nie …

#100happydays Day 90

 Dzień 90 To nie była leniwa niedziela, a kolejna niedziela zdjęciowa. Tym razem gościła u mnie 2 tygodniowa ślicznotka. Mimo że jak zwykle musiałam logistycznie opanować zdjęcia , drzemkę Nataszki,obiad i pod wieczór byłam masakrycznie umordowana.. to i tak kocham moją pracę:) Daje mi niesamowicie dużo satysfakcji i ciągle pcha …