Prima-aprilisowa niedziela

Czyli o tym jak co roku jestem nabierana 🙂 Poranek jak co dzień, dziecko wszystkimi znanymi sobie metodami próbuje mnie ściągnąć z łóżka (mama siusiu, mama kupa, mama chodź, mama telefon dzwoni 🙂 ), małżonek w pośpiechu okupuje łazienkę bo dzisiaj cały dzień spędzi w pracy… Przy okazji słyszę jak …