#100happydays Day 91

Dzień 91

Jestem lekko przydołowana, pogodą (halne jakieś…) sytuacją na świecie, w Europie tak blisko nas, tym że dzieci mi się zakatarzyły, oraz tym że tęsknię za ludźmi a oni z roku na rok coraz rzadziej się odzywają…

Mimo to cieszę się że żyjemy w miarę spokojnie, że nic nam nie grozi, że jesteśmy zdrowi, mamy gdzie mieszkać i co jeść. I mamy siebie.

Ale największe szczęście to moje najcudowniejsze pod słońcem dzieci, które potrafią równie szybko doprowadzić mnie do szału co skrajnie roztopić moje serce 🙂

IMG_0395.JPG

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *