#100happydays Day 84

Dzień 84

Niestety ten dzień nie należy do szczęśliwych.. Dzieci mi się pochorowały, gorączki, wymioty, biegunki- do wyboru do koloru! Bieganie w nocy , zmienianie pościeli, podkładanie ręczników- mam to opanowane od 6 lat 😛  W dzień było nieco lepiej i mam nadzieję że jutro będzie już OK!

Podczas sobotnich porządków i między innymi układania kominkowego drewna, zrobiliśmy przy okazji miejsce dla naszego dochodzącego kota Puszka 🙂 Puszek właściwie nas nie opuszcza, żywi się regularnie, czasem nawet wejdzie do domu, ale za nic nie daję się w pełni oswoić… No szkoda pasowałby mi do sesji 😉 No ale żeby nie czuł się gorszy, ma swoje posłanko tuż przy domu i chętnie z niego korzysta. Chciałam go tam zastać ale jak widać na załączonym obrazku – szczwany lis-kot z niego 😉

IMG_0309.JPG\

IMG_0310.JPG

A tu chora Nataszka całuje smerfa.

IMG_0301.JPG

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *