#100happydays Day 81

 

Dzień 81

Pozytywny dzień. Mimo że pogoda się popsuła i zrobiło się tak bardzo po naszemu – czyli szaro buro i deszczowo – wyrwałam się z domu z moją towarzyszką życia i spotkałyśmy się z koleżankami dużymi i małymi 🙂 Było fajnie a kawa i lody pyszne 🙂 Musimy zrobić z takich spotkań tradycję!

W szkole Leon naprawił relacje z kolegą i znowu są kumplami (podobno ;))

Wieczorem chłopaki zaliczyli Sankt Martinszug z latarnią którą wyakonaliśmy z Leonkiem własnoręcznie w szkole.

A teraz K. doprowadza mnie do szału rzekomym oglądaniem tv, przy której usypia i chrapie a jak go budzę to zrywa i twierdzi że nie śpi. Za cholerę nie pójdzie się położyć spać. Nie rozumiem tego człowieka…

IMG_0268.JPG

IMG_0272.JPG

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *