57 dni …

Tyle jeszcze zostało do Wielkiego Dnia (o ile Panna postanowi przyjść w terminie 😉 ) Jeszcze dużo DUŻO rzeczy mi brakuje, ale pochwalę się najnowszym przybytkiem. Kosz Mojżesza, zawsze mi się podobał ale z Leonkiem nie miałam właściwie potrzeby i miejsca na jego posiadanie. Teraz kosz przyda się podczas dziennych drzemek (żeby nie biegać do sypialni na górę) i do pięknego (mam nadzieję) lata w ogródku.

 

Natashka – czekamy na Ciebie !

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *