Wyładowywacz energii :)

ADHD podobno nie istnieje, sam jego twórca ogłosił niedawno że ta choroba została przez niego wymyślona.. Ciekawe. Pamiętam, kiedy sama byłam dzieckiem, nie znaliśmy wtedy tego pojęcia, ale znałam osobiście kilka „przypadków”, które na pewno możnaby pod to podciągnąć. 😉 Leo nie kwalifikuje się nawet w 10 %, to całkowicie zrównoważone i w miarę spokojne dziecko – ale o ogromnych pokładach energii! Więc kiedy na dworze deszcz i nie można się wyszaleć np na rowerze, traci energię w domu. Najpopularniejszą zabawą jest lotne pokonywanie odległości między kanapami, czyli tzw skoki spidermana 🙂 Całodobowo, z małymi przerwami na siku i jedzenie 🙂

Ponieważ z pewną dozą niepewności patrzymy kiedy nasz super bohater wyrżnie o coś z hukiem, mój mąż postanowił zaopatrzyć dziecko w worek treningowy!

Radość niesamowita! Potrafi tłuc w niego pół godziny bez przerwy, rozbieg bierze aż z sąsiedniego pokoju…Jest mokrusieńki 🙂 Technicznie nie mam pojęcia, bo kompletnie się na tym nie znam, ale widziałam w akcji obie ręce razem i z osobna a nawet nogi mojego syna- chyba sam zgłębia tajniki boxu 🙂

Polecam na jesienne i zimowe wieczory, można się spokojnie kawki napić 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *