Stara PRZYJAŹŃ nie rdzewieje :)

Mam to szczęście, wielkie szczęście, że mam naprawdę sporą grupę przyjaciół. Mam też pecha, bo wyjeżdżając z Polski, pozbawiłam się możliwości kontaktu z nimi, niestety… Są i tacy, z którymi już wcześniej nie mogłam się często widywać (bo np wyjechali do innego miasta), a mimo to utrzymujemy ze sobą wirtualny a sporadycznie realny kontakt. I co najlepsze – mimo słabej częstotliwości, relacje te nic a nic nie słabną 🙂
Tak właśnie jest w przypadku Ewelki, u której zagościłam przelotem, przy okazji ostatniego ślubu pod Warszawą. Znamy się już… ehemmm…. 18 lat!!!!!!! (TAK EWEL!) A dokładniej od PLSP, czyli Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych i nierozłącznie z nim związaną BSA czyli Bursą Szkół Artystycznych. Ah co to był za czas… 😉 Teraz pozostała nam tylko przyjaźń wirtualna (dzięki Mark Zuckerberg za facebook’a !) i te rzadkie ale przeurocze spotkania.
„Boska Tużnik” 😉 czyli Ewelka nic się nie zmieniła od tamtego czasu, a jedynie blond latorośl Laura przypomina, że ta szalona dziewczyna z rudymi włosami jest już stateczną mamą :))) I to niedługo podwójną mamą!
No dobra piszę i piszę a przecież obiecałam dziewczynom kilka zdjęć!

 

Tak wygląda radość z jedzenia pysznego loda kaktusa 🙂

To miała być smutna mina (lód się skończył 😉 )

Ewelcia piękną mamusią jest!

Najszczerszy uśmiech w Warszawie 🙂

Nazwy tego różowego niestety nie zapamiętałam, w bajce jest ich całe stado, mają przedziwne imiona, a ta mała królewna zna wszystkie na pamięć 🙂

Dziewczyny w sumie trzy 🙂

True Love ♥

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *