Leonek (nie mój tym razem :) )

Dzisiaj miałam przyjemność pracować z ośmiodniowym Leonkiem i jego wspaniałą rodzinką! Bardzo lubię sesje z noworodkami, chociaż nie należą one do najłatwiejszych. Temperatura w sypialni przypominała tropiki, a mały Leoś okazał się twardym zawodnikiem i za nic nie chciał usnąć głębokim snem. Do tego Filipek (starszy braciszek) również odmawiał współpracy i postanowił się nie uśmiechnąć żeby nie wiem co 😉 Ostatecznie jednak zdjęcia uważam za udane, jak już zrobię z nimi porządek będzie można podejrzeć je na naszym fotograficznym blogu Tymczasem Leonek w pełnej odsłonie i kilka fotek „od kuchni”. Zapraszam 🙂

 

W roli testera – Leonidas Oszołomikus 🙂

Dobranoc, pchły na noc 😛

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *